Od blisko dwóch lat Izba Gospodarcza Ciepłownictwo Polskie realizuje kampanię edukacyjną „20 stopni dla klimatu”, w której namawia Polaków do niemarnowania ciepła. Badania wykazują, iż polskie mieszkania są przegrzewane, co jest niekorzystne dla zdrowia, środowiska i domowego budżetu. Dziś – w obliczu wojny w Ukrainie – oszczędzanie ciepła ma także wymiar geopolityczny. Stopień mniej w mieszkaniach ocieplanych ciepłem systemowym to mniejsze zużycie węgla. Blisko 9,5 mln ton tego paliwa Polska importuje z Rosji, która ze sprzedaży surowców finansuje działania wojenne w Ukrainie. 

Według badań realizowanych na zlecenie producentów ciepła systemowego, w większości polskich domów średnia temperatura jest równa bądź wyższa niż 22°C. Lekarze, ekolodzy i eksperci Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie od ponad dwóch lat w akcji „20 stopni dla klimatu” zachęcają do obniżenia średniej temperatury. 

Lepiej dla zdrowia i budżetu 

Zdaniem lekarzy, w sezonie grzewczym temperatura w domu powinna oscylować w granicach 20, maksymalnie 21 stopni. Przy wyższej wysychają śluzówki dróg oddechowych, co osłabia naturalne mechanizmy usuwania wirusów i bakterii z nosa czy gardła. 

W efekcie jesteśmy bardziej narażeni na infekcje wirusowe i bakteryjne. Jeżeli mieszkania są przegrzewane, pogarsza się także zdolność koncentracji uwagi i analitycznego myślenia oraz wzrasta uczucie rozdrażnienia. Częściej możemy także odczuwać bóle głowy, zmęczenie i osłabienie. Niższa średnia temperatura pozytywnie wpłynie także na domowy budżet, co w obliczu rosnących cen energii nie jest bez znaczenia. 

Obniżenie średniej temperatury w mieszkaniu o 1°C to zmniejszenie wysokości rachunków za ciepło o około 5-8%. 2°C mniej to proporcjonalnie jeszcze wyższe oszczędności. 

...