Jeszcze do niedawna pierwsza godzina parkowania w płatnej strefie nie mogła kosztować więcej niż 3 zł. Po niemal dwóch dekadach utrzymywania opłaty na stałym poziomie ustawodawca pozwolił jednak samorządom na jej zwiększenie. Czy miasta skorzystały z tej okazji i podniosły ceny w strefach płatnego parkowania?

Mija rok od wejścia w życie zmian w ustawie o drogach publicznych, które wynikają z nowelizacji ustawy o partnerstwie publiczno- -prywatnym. Nowy porządek prawny umożliwia samorządom podnoszenie stawek za korzystanie ze stref płatnego parkowania (SPP) oraz tworzenie śródmiejskich stref płatnego parkowania (ŚSPP). Z drugiego rozwiązania mogą skorzystać tylko miasta liczące ponad 100 tys. mieszkańców, które spełnią określone warunki. Z wprowadzeniem ŚSPP wiążą się dodatkowe korzyści z punktu widzenia samorządu, m.in. możliwość pobierania opłat nie tylko w dni robocze, lecz przez 7 dni w tygodniu. Nowe możliwości podreperowania miejskiego budżetu są więc kuszące. Ale czy na tyle, by samorządy postanowiły z nich skorzystać, pomimo niechęci mieszkańców do płacenia wyższych opłat?

Elbląg stawia na niskie stawki…

Opłata za korzystanie z elbląskiej SPP wynosi 1,9 zł za pierwszą, 2 zł za drugą i 2,1 zł za trzecią godzinę postoju. Kierowca, który skorzysta z miejskiego parkingu przez cały dzień, zapłaci 15,5 zł – chyba że zdecyduje się zainwestować w miesięczny abonament. Mieszkaniec Elbląga chcący swobodnie korzystać ze wszystkich stref może wykupić miesięczny abonament w cenie 80 zł (z wpi-sem numeru rejestracyjnego pojazdu) lub 100 zł (jeżeli wybierze opłatę stałą „na okaziciela”). Jeśli jednak rzadko korzysta z płatnych stref parkowania i jednorazowo pozostawi w nich auto na nie więcej niż 15 minut, zapłaci jedynie 0,5 zł. I to tylko w czasie, w którym obowiązuje SPP, a więc od poniedziałku do piątku, w godzinach od 9.00 do 17.00 (lub do 16.00 w przypadku jednego z miejskich parkingów). Korzystanie z płatnej strefy bez zapłaty skutkuje naliczeniem opłaty dodatkowej w wysokości 50 zł lub 30 zł – jeżeli kierowca uiści ją w ciągu 7 dni. Dokładnie takie same opłaty trzeba było ponieść we wrześniu 2019 r., a więc już po wejściu w życie zmian w ustawie o drogach publicznych.

…i rezygnuje z podwyżek

Miasto nie zdecydowało się na wprowadzenie podwyżek ani na rozszerzenie obszaru SPP. Nie planuje też korekty cen do końca 2020 r. – Rozszerzenie SPP oraz podniesienie opłat za postój są w naszej opinii czynnikami, które mają wpływ na wybór środka komunikacji służącego do przemieszczania się w miastach. Niemniej wybór ten zależy od oferty przewozowej, która powinna być dopasowana do zmieniających się potrzeb mieszkańców – mówi Leszek Piasecki, kierownik działu obsługi klienta z Zarządu Komunikacji Miejskiej w Elblągu.

Tarnów już nie zwiększy cen

Tarnów nie zamierza poszerzać obszaru wchodzącego w skład SPP. Mieszkańcy nie muszą na razie obawiać się podwyżek, lecz i tak płacą już za postój więcej niż przed rokiem. W godzinach obowiązywania strefy, a więc pomiędzy 9.00 a 16.00, nie skorzystają z możliwości zaparkowania samochodu na pół godziny za 1 zł. Cena pierwszej godziny postoju wzrosła z 2,5 na 3,3 zł. Za drugą godzinę parkowania kierowcy zapłacą już nie 2,6 zł, lecz 3,9 zł, a za trzecią – 4,6 zł zamiast 2,9 zł. Wzrosły też koszty wykupienia rocznych abonamentów dla mieszkańców (z 12 zł do 50 zł) oraz wysokość opłat dodatkowych. We wrześniu 2019 r. brak opłaty parkingowej skutkował nałożeniem mandatu w wysokości 50 zł, którą można było zmniejszyć o 20 zł, płacąc ją w ciągu pierwszych 7 dni. Obecnie opłata dodatkowa wynosi 150 zł. Jeśli natomiast zostanie opłacona w ciągu tygodnia, maleje do 50 zł.

Pocieszeniem dla mieszkańców Tarnowa może być zachowanie możliwości darmowego parkowania przez godzinę dla osób, które załatwiają sprawy w urzędach na wyznaczonych ulicach. Nadal dostępne są też zniżki na parkowanie dla kierowców zameldowanych w Tarnowie i posiadających Tarnowską Kartę Miejską Premium. Zmieniły się jednak warunki ich naliczania, m.in. zrezygnowano ze stałego, 20-procentowego rabatu i umożliwiono korzystanie z bonusów także właścicielom karty Standard. Z czego wynikała decyzja o wprowadzeniu podwyżek w tarnowskiej SPP? – Głównym powodem jest chęć wymuszenia rotacji pojazdów w ścisłym centrum miasta oraz zmuszenia osób kierujących samochodami do korzystania z komunikacji miejskiej. Poszerzenie strefy jest efektem wniosków i interwencji podejmowanych przez mieszkańców – wyjaśnia Grzegorz Skrzyniarz z Targowisk Miejskich Gminy Miasta Tarnowa, które zarządzają SPP.

Tychy uniknęły podwyżek

Podobnie jak Elbląg, Tychy nie zdecydowały się ani na podniesienie wysokości opłat za korzystanie z SPP, ani na poszerzenie jej obszaru. Tak jak przed rokiem, pół godziny postoju na miejskim parkingu kosztuje 1 zł, pierwsza godzina – 2 zł, druga – 2,4 zł, a trzecia – 2,8 zł. Opłaty są naliczane w dni robocze, w godzinach od 7.30 do 15.30 lub od 9.00 do 17.00, w zależności od strefy. Kierowca, który zaparkuje auto na cały dzień, zapłaci 17,2 zł – chyba że posiada kartę mieszkańca wydawaną osobom, które mieszkają w budynku przylegającym do strefy parkowania. Dzięki takiej karcie może korzystać z SPP, gdy tylko zechce, płacąc za jedno miejsce postojowe 15 zł miesięcznie. Do dyspozycji pozostałych mieszkańców pozostają abonamenty, za które miesięczna opłata wynosi 50 zł. Tychy nie wprowadziły też zmian w wysokości opłat dodatkowych. Nieuiszczenie opłaty za postój w SPP nadal kosztuje 50 zł i ulega zmniejszeniu o połowę, jeżeli kierowca zapłaci mandat w ciągu siedmiu dni.

Kompleksowe działania

Dotychczasowy brak podwyżek nie oznacza jednak, że Tychy nie zmienią swojej polityki parkingowej w przyszłości. – Aktualnie trwa opracowywanie Planu zrównoważonej mobilności miejskiej dla Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (GZM). Jesteśmy pewni, że jego wprowadzenie wskaże dobre praktyki i dalsze kierunki rozwoju – twierdzi Agnieszka Kijas, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów w Tychach. I dodaje, że do czasu jego stworzenia nie zostaną wprowadzone zmiany w polityce parkingowej. – Uważamy, że aby zachęcić mieszkańców do tego, by zrezygnowali z przemieszczania się samochodem i przesiedli się na pociąg, autobus czy rower, konieczne są kompleksowe działania. Nie tylko w zakresie polityki parkingowej, ale także w obszarach niezawodnej komunikacji publicznej, infrastruktury przyjaznej rowerzystom i prowadzenia odpowiednich działań marketingowych. Te wszystkie elementy muszą działać, aby odnieść sukces. W Tychach kładziemy na nie duży nacisk, podobnie jak na prowadzenie polityki zrównoważonego transportu – podkreśla Agnieszka Kijas.

Gdańsk korzysta ze zmian

Tuż po wejściu w życie zapisów nowelizacji miasto Gdańsk zwiększyło obszar obowiązywania SPP i zmieniło jej cennik. Zamiast 3 zł za pierwszą godzinę postoju mieszkańcy płacili 3,3 zł, opłata za drugą godzinę wzrosła z 3,6 zł na 3,9 zł, a za trzecią – z 4,3 zł do 4,6 zł. Zwiększyła się też wartość opłaty dodatkowej – z 50 zł aż do 200 zł. W przy...