W ostatnich dniach 2020 r. ustawodawca zaproponował kolejne zmiany w przepisach dotyczących gospodarki odpadami. Ze względu na ich charakter czeka nas dłuższy niż zwykle proces legislacyjny. Wątpliwości budzą szczególnie zapisy o możliwych odstępstwach od selektywnej zbiórki.

Dokładnie 31 grudnia 2020 r. na stronach Rządowego Centrum Legislacji ukazał się kolejny projekt ustawy o zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz niektórych innych ustaw. Projekt zawiera część propozycji prezentowanych już wcześniej w założeniach i zapowiadanych przez resort w ramach pakietu „Czystość Plus”. Zapowiada zmiany nie tylko w u.c.p.g., ale także w ustawie o odpadach, ustawie Prawo ochrony środowiska, a nawet w Kodeksie wykroczeń i Kodeksie karnym. Zakres zmian, w tym przede wszystkim planowane zmiany w Kodeksach, mogą zapowiadać znacznie dłuższy proces legislacyjny niż ten, do którego przywykliśmy.

Zaskakujący pomysł

Mimo że wiele zapowiedzi projektu może wydawać się interesujące, warte szerszej analizy i uwagi, na pierwszy plan w dyskusjach niewątpliwie wysuwa się obecnie temat dotyczący możliwości odstępstwa od selektywnej zbiórki. Zgodnie z projektem, gminy będą mogły ubiegać się o uzyskanie decyzji administracyjnej, na mocy której zostaną, całkowicie lub częściowo, zwolnione z obowiązku zbierania odpadów u źródła w podziale na pięć frakcji. Decyzja w powyższym zakresie ma być wydawana przez ministra właściwego do spraw klimatu, po spełnieniu przez daną gminę co najmniej jednego z pięciu wymienionych w ustawie warunków. Co ciekawe, odstępstwo będzie mogło dotyczyć całej gminy lub tylko jej części.

W kontekście przyjmowanych na przestrzeni ostatnich lat rozwiązań unifikujących i kładących nacisk na jednolitość zasad i obowiązków w zakresie selektywnej zbiórki pomysł ten jest dość zaskakujący. Jego ewentualna realizacja oznaczać będzie, że wkrótce możemy powrócić do stanu sprzed 1 lipca 2017 r., tj. sprzed wprowadzenia rozporządzenia w sprawie szczegółowego sposobu selektywnego zbierania wybranych frakcji odpadów, w którym podział na pięć frakcji przyjęo jako minimum.

Podobnie jak przed kilkoma laty, znów prawdopodobna stanie się sytuacja, w której w sąsiadujących ze sobą gminach obowiązywać będą diametralnie różne zasady segregacji odpadów, a zasady segregacji z ogólnokrajowych i jednolitych na powrót staną się wyłącznie lokalnymi zwyczajami.

Wprawdzie odstępstwo ma mieć charakter wyjątku, ma być ograniczone w czasie, a jego zastosowanie możliwe pod warunkiem, że nie będzie zagrażać osiągnięciu celów w zakresie odzysku i recyklingu. Trudno w tym pomyśle szukać pozytywnych rezultatów na przyszłość. Wydaje się, że proponowane rozwiązanie to „zawracanie kijem Wisły”, wchodzenie do tej samej rzeki, a co najmniej zawracanie z raz obranej drogi, którą od lat podążamy.

Za, a nawet przeciw

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?