Dobre praktyki w gospodarowaniu wodami opadowymi
Wszelkiego rodzaju rozwiązania techniczne, w których procesy przyrodnicze są pomijane, a czasem wprowadzane jedynie w sposób estetyczny, nie są faktycznie zieloną infrastrukturą.
Łącznie artykułów: 114.
Wszelkiego rodzaju rozwiązania techniczne, w których procesy przyrodnicze są pomijane, a czasem wprowadzane jedynie w sposób estetyczny, nie są faktycznie zieloną infrastrukturą.
Wtorek (18 kwietnia br.), był pierwszym dniem 17. Konferencji WODY OPADOWE – aspekty prawne, ekonomiczne i techniczne, której organizatorem jest Wydawnictwo ABRYS. Około 100 uczestników tego wydarzenia, w formule online, zapoznawało się z bieżącymi i ważnymi zagadnieniami z powyższego zakresu. Wystąpieniom towarzyszyła ożywiona dyskusja. Jej przedmiotem były branżowe priorytety, terminy, możliwości, ograniczenia i pieniądze.
- Wybetonowane miasto jest wygodne dla włodarzy, łatwiej je sprzątać i taniej utrzymać. Ale takie warunki są „nieludzkie” – uważa dyrektor Instytutu Ekologii Terenów Uprzemysłowionych, dr hab. Marta Pogrzeba.
Temat wód opadowych był już wielokrotnie poruszany na łamach tego wydawnictwa i nie bez przyczyny. Gwałtowne, nawalne opady deszczu na terenach zurbanizowanych nieraz przyczyniły się do wystąpienia istnych powodzi, skutecznie paraliżujących miasto. Nasz klimat jednak nie jest aż tak nieprzyjazny. Jak radzą sobie kraje azjatyckie, gdzie występuje klimat zwrotnikowy monsunowy z dłuższymi okresami deszczów i tajfunów?
W wyniku wejścia w życie przepisów Ustawy z 20 lipca 2017 r. Prawo wodne samorządy gminne oraz branża wodociągowo-kanalizacyjna stanęły przed nowym wyzwaniem, którym jest ustalenie sposobu pobierania opłat za odprowadzanie wód opadowych i roztopowych, czyli tzw. deszczówki, do kanalizacji. Po wejściu w życie nowego Prawa wodnego uległa bowiem zmianie definicja ścieków, z której wyjęte zostały właśnie wody opadowe i roztopowe.
Ministerstwo Infrastruktury rozpoczęło konsultacje wniosku Komisji Europejskiej w sprawie nowelizacji dyrektywy dotyczącej oczyszczania ścieków komunalnych. Przewiduje ona m.in. nowe standardy dla systemów indywidualnego gromadzenia ścieków.
Na skutek zmian wprowadzonych w definicji ścieków Ustawą z 20 lipca 2017 r. Prawo wodne (DzU z 2021 r. poz. 2233) gminy stanęły przed poważnym dylematem odnośnie do tego, jak w obecnym stanie prawnym traktować świadczone przez nie usługi odprowadzania wód opadowych i roztopowych oraz czy pobierać opłaty za ich świadczenie, a jeżeli tak, to na jakiej podstawie. Mimo że temat ten od początku budzi duże emocje i że od czasu wspomnianych zmian minął już określony czas, w dalszym ciągu spójne podejście w tym zakresie, również w ramach orzecznictwa, nie zostało wypracowane.
Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, jakie z perspektywy deszczu, deszczówki i gospodarowania wodą było lato tego roku. Wielu z nas zadaje sobie pytanie czy to ostatni dzwonek, żeby w dobie dynamicznie zmieniającego się klimatu w sposób kompleksowy pomyśleć o deszczówce. Odpowiedzi na te kwestie starają się poszukać uczestnicy konferencji STORMATER POLAND 2022, która odbywa się w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach.
Od jakiegoś czasu w mieście trwają prace, dzięki którym Zielonej Góry nie powinny zalewać deszcze, nawet te nawalne. Zielonogórskie Wodociągi i Kanalizacja podpisały właśnie umowę na wykonanie kolejnej inwestycji. To budowa zbiornika retencyjno-rozsączającego.
Podatek od deszczu to nie żart, choć mogłoby się tak wydawać każdemu, kto po raz pierwszy usłyszy to określenie. Termin ten oznacza opłatę za nadmierne zabetonowanie posesji, co ogranicza wsiąkanie deszczówki w ziemię. Rząd planował rozszerzenie opłaty, ale wszystko wskazuje na to, że tak się nie stanie.
Miasta coraz częściej dostrzegają potrzebę efektywnego zagospodarowania wód opadowych. To dobry sygnał, który spowodowany jest wzrostem świadomości włodarzy dzięki edukacji. Należy także przyznać, że ten wzrost zainteresowania wynika często z dostrzeżenia problemu, który przez dekady był poboczny, a wskutek zmian klimatu stał się priorytetowy.
Spółka Aquanet rusza z kampanią informacyjno-edukacyjną „Nie popłyń”. Jej celem jest uświadomienie mieszkańców Poznania, jak ważne jest prawidłowe odprowadzanie deszczówki z nieruchomości.
Gdańsk inwestuje w budowę zabezpieczeń przeciwpowodziowych. Do 2030 roku pojemność retencyjna miejskich zbiorników wzrośnie o 25%. Już wkrótce ogłoszony zostanie przetarg na wykonanie prac odwodnieniowych przy ulicach 3-go Maja i Nowe Ogrody.
Według Najwyższej Izby Kontroli aż 70% wód opadowych i roztopowych jest bezpowrotnie traconych z terenów miast. Większość tych wód systemem sieci kanalizacji trafia do rzek, a następnie odpływa do morza. Zwrócono również uwagę, że w Polsce nie opracowano jednolitej strategii gospodarowania tym zasobem.
Miasto Gdańsk ogłosiło plan powiązania budowy zabezpieczeń antypowodziowych z rozbudową niebiesko – zielonej infrastruktury. Zwiększy się bioróżnorodność, przybędzie ciekawych miejsc rekreacyjnych.
Na przełomie marca i kwietnia poznańskie ropuchy zielone zostaną odłowione i przeniesione z tymczasowego zbiornika retencyjnego w centrum Poznania do nowego siedliska przystosowanego do ich potrzeb, w ramach dużej akcji ochrony zagrożonych płazów w Polsce.
Kilkadziesiąt zbiorników podziemnych i naziemnych, studni chłonnych i oczek wodnych powstało w ramach pierwszej edycji miejskiego Programu ochrony zasobów wodnych dla miasta Lublina. Miasto dofinansowało 54 projekty mieszkańców, przyznając dotacje na łączną kwotę 163 tys. zł.
MPWiK w Warszawie podpisało umowę na trzeci, ostatni etap budowy kolektora Wiślanego. Będzie on największym kolektorem tranzytowo-retencyjnym stolicy. To oznacza, że będzie nie tylko transportował ścieki, ale także czasowo magazynował nadmiar wód opadowych ograniczając ryzyko podtopień. Tym samym wpłynie na zmniejszenie uruchamiania się tzw. przelewów burzowych do Wisły. Inwestycja powstaje na lewym brzegu Wisły, a do tej pory wybudowano już blisko 3,3 km kolektora.
Nowe wymagania i dostosowanie się do nich, inwestycje, główne wyzwania stojące przed samorządami i przedsiębiorstwami wodociągowo – kanalizacyjnymi w zakresie zarządzania wodami opadowymi i roztopowymi, to główne tematy, którym poświęcona jest wtorkowa sesja „wodna” kongresu ENVICON.
Mimo że od wprowadzenia do polskiego prawodawstwa terminu „opłata retencyjna” minęło już niemal trzy i pół roku, wciąż jej definicja oraz konsekwencje jej wprowadzenia budzą wiele wątpliwości. A tymczasem zagospodarowanie wód opadowych staje się coraz istotniejsze.
Na dachach 34 budynków w Krakowie zamontowano deszczomierze. Urządzenia badają natężenie opadów, dzięki czemu będzie można usprawnić działanie kanalizacji deszczowej w mieście.
W Poznaniu pojawią się elementy małej retencji - ogrody deszczowe, pasaże wodne czy niecki bioretencyjne. Prace mają rozpocząć się jeszcze w tym roku. Wprowadzone rozwiązania pozwolą przechwytywać wodę opadową z okolicznych terenów i budynków, zasilając tym samym zaprojektowaną wokół zieleń.
Od 1 kwietnia 2021 r. poznański Aquanet przejął działalność w zakresie zagospodarowania wód opadowych i roztopowych systemem kanalizacji deszczowej na terenie miasta. Spółka chce mocno zainwestować w retencję.
Zarząd Zieleni m.st. Warszawy jest jednym z głównych partnerów stołecznego programu ochrony zasobów wody Warszawy. Ogranicza odpływ wód płynących kanałami warszawskimi do Wisły, przekierowuje wody płynące w kanałach do miejsc, gdzie jest ona bardziej potrzebna, utrzymuje i modernizuje cieki i zbiorniki wodne, zakłada ogrody deszczowe i łąki miejskie czy zazielenia tereny, które zostały rozpłytowane.
Wkrótce rusza nabór w programie "Małopolska deszczówka”. Nabór wniosków potrwa od 1 marca 2021 roku do 31 marca 2021 roku.