Tworzywa sztuczne to kilkaset rodzajów materiałów o najróżniejszych własnościach, wytwarzanych głównie z surowców kopalnych, takich jak gaz ziemny czy ropa naftowa. W 2017 r. produkcja tworzyw termoplastycznych, poliuretanów, tworzyw termoutwardzalnych, elastomerów, klejów, powłok i materiałów uszczelniających wyniosła na świecie 348 mln ton, a w Europie 64,4 mln ton. Jak je skutecznie zagospodarować?

Prezentowane w artykule dane przedstawiono w opracowaniu „Tworzywa sztuczne – Fakty 2018”, którego autorem jest Stowarzyszenie Producentów Tworzyw Sztucznych PlasticsEurope.

Najwięksi producenci tworzyw sztucznych

W Europie tylko 4-6% ropy i gazu zużywane jest do produkcji tworzyw sztucznych, 45% zużywa transport, a 42% ogrzewanie i wytwarzanie energii elektrycznej. Europejski przemysł tworzyw sztucznych, obejmujący producentów tworzyw, przetwórców oraz producentów maszyn do przetwórstwa tworzyw, zatrudnia ponad 1,5 mln pracowników w blisko 60 tys. małych i średnich przedsiębiorstwach. W 2017 r. obroty europejskiego przemysłu tworzyw wyniosły ponad 355 mld euro, a bilans handlowy był dodatni i wyniósł 17 mld euro. Produkcja tworzyw obejmująca tworzywa termoplastyczne, poliuretany, tworzywa termoutwardzalne, elastomery, kleje powłoki i materiały uszczelniające wyniosła na świecie w 2017 r. 348 mln ton, a w Europie (EU28 + Norwegia + Szwajcaria) 64,4 mln ton. Największym producentem tworzyw sztucznych na rynku w 2017 r. były Chiny (29,4%), za nimi kolejno Europa (18,5%) i kraje NAFTA (17,7%). Zapotrzebowanie przetwórców europejskich na tworzywa w 2017 r. wyniosło 51,2 mln ton, z czego ponad 70% zapotrzebowania na tworzywa pokryło sześć krajów – Niemcy (24,6%), Włochy (14%), Francja (9,6%), Hiszpania (7,7%), Wielka Brytania (7,3%) i Polska (6,3%). Główne sektory zastosowania tworzyw sztucznych to opakowania (39,7%), budownictwo (19,8%), motoryzacja (10,1%), sprzęt elektryczny i elektroniczny (6,2%), artykuły gospodarstwa domowego (4,1%), sport (4,1%) i rolnictwo (3,4%). Największe zapotrzebowanie ze strony przetwórców w Europie jest na polipropylen (PP) – prawie 10 mln ton, PE-LD – 8,9 mln ton, PE-HD – 6,3 mln ton, PVC – 5,2 mln ton, PET – 3,8 mln ton i PS – 1,9 mln ton. W 2016 r. w krajach EU 28 + Norwegia i Szwajcaria zebrano 27,1 mln ton pokonsumenckich odpadów tworzyw sztucznych, z czego 31,1% została poddana recyklingowi (63% wewnątrz UE, 37% poza UE), 41,6% poddano odzyskowi energetycznemu, a 27,3% zdeponowano na składowiskach). W tym samym roku poprzez oficjalne systemy zbiórki zebrano w celu dalszego zagospodarowania 16,7 mln ton pokonsumenckich odpadów opakowaniowych z tworzyw sztucznych, z czego 40,9% przekazano do recyklingu, 38,8% poddano odzyskowi energetycznemu, a 20,3% zdeponowano na składowiskach. Takie kraje jak Szwajcaria, Austria, Niemcy, Holandia, Szwecja, Dania, Luksemburg, Belgia czy Norwegia nie składują więcej niż 5% pokonsumenckich odpadów tworzyw sztucznych. Jednocześnie nie więcej niż 40% z nich trafia do recyklingu, a cała reszta do odzysku energetycznego. Jeżeli uwzględni się recykling odpadów opakowaniowych z tworzyw sztucznych, okaże się, że tylko niewielka część krajów EU zbliża się do poziomu 50%. Prawie 40% recyklingu było dokonywane poza UE, co oznaczałoby, że rzeczywiście tylko ok. 30% odpadów z opakowań było poddawanych recyklingowi w Europie. Wszystkie dane pochodzą z 2016 r., w którym to Chiny ogłosiły całkowity zakaz importu odpadów tworzyw sztucznych. Okazało się, że dotychczas europejscy przedsiębiorcy wybierali do przetwarzania najprostsze i najtańsze w przetworzeniu plastikowe odpady, a cała reszta była eksportowana do Azji. Dlatego należy sądzić, że dane za lata 2017-2018 ujawnią problemy z zagospodarowaniem odpadów tworzyw sztucznych w Europie. Daje się zauważyć wzmożony w ostatnim roku import odpadów tworzyw sztucznych do Polski, szczególnie z Niemiec, pod kodem 19 12 04, które teoretycznie mają trafiać do recyklingu. W rzeczywistości są to mieszane tworzywa sztuczne, które nie nadają się do recyklingu materiałowego, a jedynie odzysku energetycznego. Nasi zachodni sąsiedzi, którzy dysponują ogromnymi środkami finansowymi z ROP, są w stanie zapłacić odbiorcy 50-100 euro za tonę odpadów, wystawiając jednocześnie dokument EDPR, który wskazuje, że odpad został poddany recyklingowi. Niestety, jest to patologiczny system europejski, który należy szybko zmienić! Należy otwarcie dyskutować na tematy dotyczące braku instalacji do sortowania odpadów selektywnie zbieranych, braku instalacji do recyklingu, zmiany „polityki” dotyczącej odzysku energetycznego, zbierania danych dotyczących gospodarki odpadami, a także ich ujednolicenia na szczeblu krajowym i unijnym.

Polski przemysł tworzyw sztucznych

W Polsce przemysł tworzyw sztucznych notuje roczne obroty w wysokości 17,4 mld euro, zatrudniając 140 tys.pracowników w niemal 7600 firmach p...