Zagospodarowanie frakcji kalorycznej od wielu lat generuje wysokie koszty dla funkcjonujących w kraju instalacji komunalnych. Wynika to z ilości produkowanych „odpadów palnych” i problemów związanych z ich zagospodarowaniem. Na przykładzie Zakładu Zagospodarowania Odpadów w Marszowie przedstawiono bilans kosztów i zysków w zagospodarowaniu frakcji kalorycznej w latach 2021-2022.

W roku 2016 r. wprowadzono w Polsce zakaz składowania frakcji odpadów o kaloryczności powyżej 6 MJ/kg, co spowodowało, że zagospodarowanie znacznego strumienia odpadów przyjmowanych przez instalacje komunalne z roku na rok staje się coraz bardziej problematyczne. Choć od wprowadzenia zakazu minęło kilka lat, tak naprawdę problemów związanych ze zbytem tej frakcji wciąż przybywa. 

Realia rynku 

Najgorsze jest to, że problem nie tkwi w braku możliwości technicznych czy technologicznych, ale w braku regulacji prawnych umożliwiających wykorzystanie tego cennego paliwa przez szeroko rozumiany sektor energetyki zawodowej. Wielokrotnie próbowaliśmy dowiedzieć się, dlaczego zagospodarowania paliw alternatywnych nie można było połączyć z działaniami modernizacyjnymi sektora energetycznego. Mariaż tych dwóch gałęzi gospodarki, w naszej ocenie, przyniósłby tylko korzyści. Okazuje się, że główną przeszkodą dla podjęcia działań jest brak odpowiednich regulacji dotyczących kategorii produktu. Ustawodawca nie uwzględnił faktu, iż żadna instalacja energetyczna nie ma statusu spalarni odpadów, co uniemożliwia przyjmowanie tej frakcji. Będąc pod ścianą, jesteśmy zmuszeni do „współpracy” z cementowniami, które wykorzystując istniejącą nadpodaż, dyktują warunki, podnosząc ceny i oczekiwania jakościowe przyjmowanego RDF-u. 

Być może obecne problemy na rynku paliw kopalnych spowodują długo oczekiwaną przez branżę zmianę optyki i wreszcie ustawodawca dostrzeże fakt, iż RDF może być produktem, a nie tylko odpadem. Paliwo to ma jedną wielką zaletę – jest go pod dostatkiem i naszym zdaniem produkcja będzie rosła. Odnosząc się do raportu Instytutu Jagiellońskiego, RDF w dokumentach unijnych wskazywany jest jako jedno z preferowanych paliw przejściowych w ramach idei gospodarki cyrkularnej. Zakłada ona jak najefektywniejsze wykorzystanie każdego produktu i wydłużenie jego cyklu życia, łącznie z ponownym wykorzystaniem go jako zasobu, tym samym ograniczając ilości odpadów do minimum. Koniec cyklu życia produktu nienadającego się do recyklingu, a nadającego się do przetworzenia na RDF oznacza bowiem ponowne jego wykorzystanie do wygenerowania energii.

„Współpraca” z branżą cementową

Obecnie przemysł cementowy zainteresowany jest pozyskiwaniem wyłącznie paliwa o ściśle zdefiniowanych cechach użytkowych, dostarczanych w sposób ciągły, w dużych ilościach, w praktyce spełniającego wymagania dla SRF (ang. Solid Recovered Fuels) – stałego paliwa wtórnego1.

Z końcem ubiegłego roku cementownie, chcąc obniżyć koszty zakupu uprawnień do emisji CO2, postanowiły wykorzystać zapisy tzw. dyrektywy RED II  (Renewable Energy Directive II), że w paliwie alternatywnym znajduje się określony poziom frakcji organicznej, która może być zaliczana do biomasy niepodlegającej rygorom emisji CO2. W celu wskazania konkretnego poziomu frakcji organicznej w RDF jego wytwórcy muszą poddać się certyfikacji w tym zakresie. System Kryteriów Zrównoważonego Rozwoju Instytutu Nafty i Gazu (KZR INiG) jest jedynym polskim programem certyfikacji biomasy i biopaliw, uznawanym przez Komisję Europejską. Jego właścicielem jest Instytut Nafty i Gazu – Państwowy Instytut Badawczy. Opiera się on na wymaganiach Dyrektywy PE dotyczącej odnawialnych źródeł energii. System KZR INiG umożliwia potwierdzenie podmiotom działającym w łańcuchu dostaw, że spełniają kryteria zrównoważonego rozwoju na zgodność z dyrektywą RED II. Cementownie ponownie korzystają z dobrodziejstwa, jakim jest paliwo alternatywne, a producentom pozostaną tylko obowiązki i koszty.

Zakład Zagospodarowania Odpadów w Marszowie z końcem marca 2022 r. uzyskał certyfikat. Niedługo później zawieszono obowiązek certyfikacji na rok, nakazując mimo to podmiotom już certyfikowanym działać zgodnie z zawieszonymi wymaganiami. Wdrożenie systemu i proces certyfikacji to koszt ok. 30 tys. zł.

Koszty zagospodarowania

Zakład w Marszowie przetwarza odpady pochodzące z 22 gmin województwa lubuskiego, zamieszkałych przez ponad 200 tysięcy mieszkańców. W części mechanicznej instalacji, po usunięciu odpadów tarasujących i po przejściu przez rozrywarkę worków, rozdziela się strumień odpadów w sicie bębnowym o oczkach 80/280 mm na 3 frakcje. Frakcj...