Miliony Polaków mają pełną swobodę wyboru, gdzie zapłacić podatki – czy np. w miejscu, gdzie pracują i często przebywają faktycznie przez większość tygodnia, czy w miejscu, skąd pochodzą. Te wybory mają istotne konsekwencję dla stanu budżetów miast i gmin, bo część wpłaconych środków z PIT-u pozostaje w miejscu ich wpłaty. Dlatego samorządy kuszą: zapłać u mnie. 

Te, które jeszcze tego nie robią, wyliczają przeszkody. Ale nie zrezygnowały z podejmowania podobnych prób w przyszłości. Zastanawiają się nie nad tym, czy, ale jak skutecznie przekonać mieszkańców do rozliczania się z PIT-u w ich mieście czy gminie. Problem jednak w tym, czy można to zrobić. A jeśli tak, to w jaki sposób?

Jeszcze nie mamy sposobu

Samorządowcy, którzy są przeładowani zadaniami i brakiem dotacji na ich realizację, zwykle są zbyt zajęci albo po prostu nie mają pieniędzy, aby zainwestować w nadzwyczajne, szczególne, czyli finansowe sposoby pozyskiwania nowych podatników. Zwłaszcza że prezenty czy loterie albo inne zachęty o charakterze promocyjnym bądź bezpośrednio benefity nie okazywały się w przeszłości na tyle skuteczne, by osiągać zamierzony efekt, czyli skłonić mieszkańców do zapłaty w ich mieście.

– Oczywiście, życzylibyśmy sobie, żeby osoby, które na stałe są związane z naszym miastem, tu się meldowały i tu odprowadzały podatki – mówi Marta Bartoszewicz, rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta Olsztyna (woj. warmińsko-mazurskie). I dodaje: – Staramy się zachęcać do tego takimi benefitami jak Olsztyńska Karta Dużej Rodziny czy darmowe przejazdy komunikacją miejską dla dzieci zamieszkałych na terenie Olsztyna. Ale liczba osób zameldowanych w mieście regularnie spada. Nie wiemy jednak, czy są to osoby, które wyprowadziły się faktycznie, czy rezygnują meldunku w ogóle – skarży się rzeczniczka.

Bydgoszcz (woj. kujawsko-pomorskie) także nie stosuje bezpośrednich materialnych zachęt i stawia na promocję. – Można prowadzić akcje promocyjne nakłaniające do wskazania miejsca zamieszkania w deklaracjach składanych do KAS, na terenie danego samorządu, np. poprzez pokazywanie, jakie inwestycje już zrobiono, a jakie są planowane, jakie imprezy są organizowane i z jakich świadczeń można skorzystać – mówi skarbnik Bydgoszczy, Piotr Tomaszewski. Ale dodaje: – Niestety, nie ma możliwości mierzenia efektu tych działań, bo bazy danych podatników prowadzi administracja skarbowa. Samorząd otrzymuje środki z PIT-u za pośrednictwem Ministerstwa Finansów. Nie mamy dostępu do bazy danych PIT-u i nie wiemy, jakie zmiany następują w tej bazie: ani ilościowe, ani strukturalne – mówi.

Stąd weryfikacja oddziaływania na podatników ani analiza efektów zmian nie są dla samorządu dostępne. – Jako samorząd również nie mamy wpływu ani kontroli nad faktem prawidłowości wskazania miasta, w którym podatnik dokonuje rozliczenia podatku, a administracja skarbowa takiej kontroli, według mojej wiedzy, nie prowadzi – mówi Piotr Tomaszewski.

Jakość ponad wszystko 

Dlatego też samorządowcy z Bydgoszczy zaznaczają, że to jakość oferty miasta dla mieszkańców ma wpływ na chęć osiedlania się w nim. A decydująca jest najczęściej ekonomika życia w mieście i w okolicznych miejscowościach. 

Zaś spadek liczby ludności jest przyczyną ograniczenia wzrostu dochodów podatkowych. Wynika to w dużej mierze stąd, że w Polsce mamy modę na mieszkanie nie w samym mieście, a w jego bezpośredniej okolicy.

– W Bydgoszczy od lat utrzymuje się zjawisko przeważającej liczby wymeldowań do innych gmin nad zameldowaniami. Przekłada się to na ujemne saldo migracji ogółem, które utrzymuje się nieprzerwanie od 2000 roku – informuje Marta Stachowiak, rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta Bydgoszczy. Szczególnie silnie odczuwalny jest proces suburbanizacji. Potwierdzeniem tego procesu są dodatnie saldo migracji wewnętrznych, odnotowywane we wszystkich dziesięciu gminach bezpośrednio graniczących z miastem, oraz zwiększająca się liczba inwestycji budowlanych na terenie powiatu bydgoskiego w zakresie budynków zarówno mieszkalnych, jak i niemieszkalnych. – Szczególnie istotna dla ruchu migracyjnego ludności jest oferowana liczba nowych mieszkań, która na terenie powiatu wzrasta – mówi Marta Stachowiak.

Perswazja i kampania informacyjna

Jest jednak wiele – a nawet coraz więcej – samorządów, które decydują się na inwestycje w tego rodzaju przedsięwzięcie i zachęcanie ludzi po prostu do korzystnego dla gminy wypełniania dokumentów meldunkowych. Robią tak np. w Gdańsku (woj. pomorskie). 

– Przygotowujemy ulotkę dla nowych najemców mieszkań komunalnych o obowiązku meldunkowym i możliwości jego realizacji – informuje Dariusz Wołodźko, reprezentujący Referat Prasowy Urzędu Miejskiego w Gdańsku. – Nie organizujemy loterii ani innych zachęt materialnych w zakresie bezpośredniej realizacji obowiązku meldunkowego. Zachęcamy jednak pośrednio do płacenia podatku dochodowego w Gdańsku, czemu służy Loteria PIT – mówi rzecznik.

Każdy bowiem, kto deklaruje przynajmniej formalne miejsce swojego zamieszkania w Gdańsku, może uczestniczyć w bardzo opłacalnej zabawie „PIT w Gdańsku. Się opłaca!” i wygrać jedną z wielu cennych nagród (samochód elektryczny dobrej klasy, jeden z dziesięciu smartfonów lub jeden z piętnastu rowerów trekkingowych).

Gospodarze miasta mają przy tym nadzieję, że w ten sposób przynajmniej częściowo złagodzą skutki zmniejszenia dochodów o 270 mln zł w związku z „Polskim Ładem”.

Karta mieszkańca

Samorząd Lublina (woj. lubelskie) także nie ukrywa, że PIT podatnika, mieszkańca to bardzo poważna i ważna dla gminy sprawa, bo, jak podkreśla, wpływy z tytułu udziału w podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT) stanowią znaczną część dochodów budżetowych dla samorządów. W przypadku Lublina jest to około 25% dochodów budżetu miasta.

– Prowadzone przez Lublin działania informacyjne zwracają uwagę, że budżet miasta korzysta z podatku dochodowego, ale tylko w sytuacji, gdy podatnik wskaże Lublin w deklaracji PIT jako miejsce swojego zamieszkania – informuje Joanna Stryczewska z Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin. – Objaśniamy, na co przeznaczone są te środki, jednocześnie zachęcając mieszkańców, w tym podatników niezameldowanych na terenie miasta, a faktycznie tu mieszkających, do płacenia podatków w Lublinie, z którego zasobów korzystają na co dzień – dodaje. 

Dodatkowo sa...